Wszystko, czego nie wiedzieliście o tłustym czwartku.

Jak optymalnie wybrać sprzęty kuchenne do restauracji?
Styczeń 31, 2018
termos gastronomiczny
Termosy gastronomiczne – na co zwrócić uwagę?
Luty 20, 2018
tłusty czwartek

Tłusty Czwartek – a co za tym idzie – zwyczaj zajadania się w ten niezwykły dzień pączkami (dawniej pampuchami) miał w Polsce swój początek już w XVII wieku, Według niektórych etnografów, ówczesne pączki nie były przyrządzane na słodko, lecz z dużą dawką skwarków i koniecznie z najlepszej, bo z pszennej, mąki.

Dlaczego Tłusty Czwartek ?

Wspomniane pampuchy musiały być jak najbardziej tłuste. Choć dziś takie rozumowanie byłoby przez wielu dietetyków nie do przyjęcia, to jednak w ówczesnej Polsce miało rację bytu. Tłusty Czwartek kończył przecież okres karnawału, poprzedzając tym samym okres Wielkiego Postu. Dla ówczesnych Polaków czas ten wiązał się z koniecznością spożywania tylko i wyłącznie potraw postnych, co samo w sobie wydaje się zaskakujące, biorąc pod uwagę dzisiejsze, postne przyzwyczajenia.

Pampuch pampuchowi nierówny

Choć klasyczny, XVII wieczny „pączek” winien być – według ówczesnych standardów – możliwie jak najbardziej tłusty, to jednak z uwagi na powszechne ubóstwo, nie każdego było na to stać. W biedniejszych gospodarstwach domowych do ich produkcji nie używano aż tak dużej ilości tłuszczu. Smażono je w piecu, lub na blasze, aczkolwiek zachowywano zwyczaj podawania ich z dużą ilością skwarków.

Warto też dodać, że ówczesny pampuch wcale nie przypominał dzisiejszego pączka. Wręcz przeciwnie – produkowano je ze zbitego ciasta i bez drożdży. Oznaczało to, że tak przygotowana potrawa jest bardzo twarda,

Skąd wziął się Tłusty Czwartek?

Tak do końca nie wiadomo, skąd w naszym kraju pojawił się zwyczaj zajadania pampuchów na krótko przed początkiem Wielkiego Postu. Wielu etnografów sądzi, że miał on swój początek jeszcze za czasów słowiańskich. Już wtedy, z okazji ważnych uroczystości (również pogrzebowych) obficie zajadano się tłustymi potrawami (oczywiście jak na ówczesne warunki).

Sam Tłusty Czwartek inicjował krótki, ale bardzo przyjemny okres, zwany mięsopustami. Trwał on do Środy Popielcowej i zazwyczaj był ostatnim momentem przed Wielkanocą, w którym można było się zajadać czymś więcej, aniżeli prostymi, postnymi potrawami. W ten wyjątkowy czas na stołach królowały wieprzowe żołądki nadziewane kaszą, tzw. maćki, i smażone albo gotowane jajka. Popularne były również pierogi nadziewane kaszą jaglaną.

Podsumowanie

Nie dziwi fakt, że w tym krótkim okresie kilku dni, spożywano aż tak bardzo tłuste potrawy. Po Środzie Popielcowej rozpoczynał się okres Wielkiego Postu i… w niczym nie przypominał on postu, jaki zachowujemy dziś. W ówczesnych domostwach nie moglibyśmy liczyć na więcej niż na kaszę, ziemniaki, bądź ewentualnie barszcz żytni. Czas ten miał być okresem wyłącznie modlitwy i umartwień. Na następne mięsopusty, trzeba było czekać rok.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *